Posty

Wyświetlanie postów z marzec, 2021

Rozdział 11

  - Uciekaj! - krzyczała Almasi. - Niebezpieczeństwo jest coraz bliżej! - Niebo zaczęły zasłaniać czarne chmury. Odwróciłam się i zaczęłam biec. Kątem oka zobaczyłam jeszcze czarną postać. Usłyszałam krzyk mojej babci. Odwróciłam się i spojrzałam w oczy czarnej lwicy. Nagle dostrzegłam coś co przeraziło mnie bardziej niż wszystko co do tej pory widziałam... - Lily, co się dzieje! - Zawołała Una. Otworzyłam oczy. Leżałam na ziemi a nade mną pochylały się przestraszone przyjaciółki. - Miałam zły sen. - mruknęłam i podniosłam się. Nie pamiętałam co tak przerażającego zobaczyłam ale czułam, że to coś ważnego. - Na pewno nic ci nie jest? - zapytała Una. - Nie, jest w porządku - odrzekłam starając się uśmiechnąć. W rzeczywistości jednak miałam wrażenie, że nic nie jest w porządku. - Słuchajcie... powinnyśmy ruszać dalej. - Powiedziałam - ta czarna lwica może nas tu odnaleźć. - Una i Nel spojrzały po sobie. Wiedziałam, że nie chcą uwierzyć, że miałam zwykły koszmar. Wreszcie zgodziły się....

Konkurs!!!

 Dziesiąty rozdział z nami. Z tej okazji postanowiłam zorganizować konkurs. Dzisiaj na stronie o nazwie konkurs opublikuję dziesięć pytań na temat mojego bloga np. kim była dana postać. Odpowiedzi można przesyłać w komentarzach do tej samej strony. Odpowiedzi będę sprawdzać za dwa tygodnie. Osoba, która wygra wybierze temat następnego opowiadania na blogu Sekrety Króla Lwa oraz otrzyma dyplom. Nie będę oceniać szybkości z jaką zostały wysłane odpowiedzi. Mam nadzieję, że weźmiecie udział :) Konkurs!!! (lilykrolowalwow.blogspot.com)

Rozdział 10

Obraz
 - Czemu weszliście na nasz teren? - zapytał przywódca Srebrnych Lwów mierząc nas groźnym spojrzeniem. Wszystkie lwy były w różnych odcieniach szarego, ale jakieś dziwne światło sprawiało, że wydawały się srebrne. - Tylko tędy przechodziłyśmy - powiedziała Una patrząc ze strachem w oczy Srebrnego Lwa. - Właśnie - dodałam - nic od was nie chcemy. Przywódca powiedział coś szeptem do jednego ze swoich poddanych. Później zwrócił się do nas - Jeżeli chcecie opuścić nasze terytorium musicie stanąć do walki z którymś lwem. Jeśli wygracie będziecie mogły odejść.  - Co? To nie ma sensu! Na pewno nam się nie uda! - krzyczałyśmy jedna przez drugą. Wreszcie Nel zbliżyła się do przywódcy i powiedziała - O co wam w ogóle chodzi? Najpierw wkurzacie się na nas, że weszłyśmy na wasz teren, a teraz grozicie, że nie pozwolicie nam go opuścić! - Musiałam przyznać jej rację. - Takie są zasady. Macie dwie minuty na naradę. - odrzekł przywódca. - To jakiś obłęd! - zawołała Nel gdy odeszłyśmy na bok ...

Rozdział 9

 Rozejrzałam się w około. Nigdzie nie zobaczyłam Almasi, więc wróciłam do moich przyjaciółek i zaczęłam je budzić. - Co się dzieję? - zapytała zaspanym głosem Nel. - Ruszamy na północ! - powiedziałam zdecydowanym głosem. Pokrótce wyjaśniłam im całe zdarzenie. - Jesteś pewna, że to ci się nie... Przewidziało? - zapytała Nel z niedowierzaniem. - Daj spokój. Lily mówi, że tak było a ja jej wierzę. - Odparła Una. Po dłuższych dyskusjach przekonałam Nel. Wyruszyłyśmy we właściłym kierunku a ja byłam podekscytowana. Cieszyłam się, że wreszcie mam jakiś cel, nawet jeśli tym celem było pójście w jakąś konkretną stronę. Cały dzień szłyśmy aż zauważyłyśmy, że wkoło nas jest coraz więcej drzew. Nie były to jednak drzewa jakie znałyśmy.  Słońce powoli zaczynało zachodzić. Weszłśmy na wzgórze a wtedy naszym oczom ukazał się niesamowicie piękny widok. Pod nami rozpościerała się dżungla. Szłyszałyśmy szum wody, który pochodził z ukrytego wśród drzew wodospadu. Zachodzące słońce oświetlało ok...

Rozdział 8

Obraz
 Przede mną stała biała lwica. Wyglądała bardzo podobnie do mnie. To co zwróciło moją uwagę to gwiazda która widniała na jej ramieniu. Lwica patrzyła na mnie swoimi błękitnymi oczami uśmiechając się lekko. - Witaj Lily - powiedziała. Zdziwiłam się. - Kim jesteś i skąd znasz moje imię? - zapytałam. Ona roześmiała się a po chwili odrzekła. - Nazywam się Almasi. Trudno żeby babcia nie znała imienia własnej wnuczki. - Stałam jak wryta nie mogąc wydusić z siebie słowa. W głowie kłębiło mi się tysiące pytań. - Jesteś... moją... babcią? - wyjąkałam. - Oczywiście. Obserwuję cię przez cały czas. Jesteś bardzo dzielna. Nie sądziłam, że dotrzesz aż tutaj. -Odrzekła. - Ale... Myślałam, że cała moja rodzina nie żyje. - Powiedziałam niepewnym głosem. - Netu nie opowiadał ci o mnie? - Zapytała. Nie wiedziałam co odpowiedzieć. Przypomniało mi się jak szaman mówił, że zmarli władcy patrzą na nas z gwiazd. Ale nigdy nie słyszałam o tym, żeby taki lew s p a d ł na ziemię razem z gwiazdą. To nie miało...

Uwaga!

 Ważna informacja! Zbliżamy się do dziesiątego rozdziału. Z tej okazji chciałbym zorganizować konkurs. Nie wiem jednak ile osób chciałoby by wziąć udział. Napiszcie w komentarzach czy bylibyście chętni czy lepiej by było gdyby konkurs był np po dwudziestym rozdziale. Czekam na wasze głosy!

Rozdział 7

 Stałam i patrzyłam się w niebo gdy znalazły mnie Una i Nel. Podbiegły do mnie. - Hej, wszystko w porządku? - zapytała Una.  Nie zamierzałam im nie o niczym mówić. To była moja tajemnica. Poszłam z moimi przyjaciółkami do lasu. Poszłyśmy spać. Rano obudziłam się wcześniej i pobiegłam na równinę. Zaczęłam szukać śladów łap. Wreszcie znalazłam. Ślady biegły przez część równiny.  Nagle ujrzałam że w pewnym miejscu się urywają. Jakby lew, który je zostawił zniknął. Wróciłam do lasu. Podeszła do mnie Nel i powiedziała: - Ustaliłyśmy z Uną, że nie możemy dłużej zostać w tym lesie. Ta czarna lwica... Wolałabym jej nie spotkać. Wyruszymy na równinę... Jeśli oczywiście się zgadzasz. - Zgodziłam się z wielką radością. Nie obchodziła mnie czarna lwica. Czułam, że w tamtym miejscu dzieje się coś dziwnego i chciałam do zbadać. Ruszyłyśmy jeszcze tego samego dnia. Przemierzałyśmy równinę, która wydawała się nie mieć końca. Wreszcie wieczorem zatrzymałyśmy się. Nel z Uną poszły spać a j...

Rozdział 6

 - Tutaj są! - krzyknęła Nel. Za nią przybiegła brązowa lwica. Obie podeszły do nas i zobaczyły leżącego na ziemi Tarika. - Co mu jest? - zawołała lwica  - Co zrobiłyście mojemu mężowi?! Nie wiedziałam co mam powiedzieć. - To królowa Olena - przedstawiła lwicę Nel. - On nie żyje!!! - krzyczała królowa. - Co mu zrobiłyście!? Czarnej lwicy nigdzie nie było. Olena nie uwierzyłaby mi gdybym powiedziała prawdę. Una płakała i nie mogła mi pomóc. - Jesteście wygnane! -  Przestraszyłam się i zaczęłam uciekać. Za mną pobiegły Una i Nel. Dotarłyśmy do granicy Słonecznej Ziemi. Dalej był ogromny las. Wbiegłyśmy do niego. Dopiero tu poczułyśmy się bezpieczne. - To wszystko przez że mnie. - powiedziała Nel. -  Gdybym nie pobiegła po królową... - Przecież chciałaś nam pomóc. Nie wiedziałaś, że ona nas wygna. - odparła Una. Tak właściwie to moja wina. To ja namówiłam was na zwiedzanie Słonecznej Ziemi... Przerwałam jej. - Ja wymyśliłam żeby uciec z Kwiatowej Ziemi. Patrzyłyśmy po s...

Rozdział 5

 Gdy się obudziłam przestraszyłam się. W wejściu do jaskini stał szary lew. Szybko podniosłam się na nogi. - Kim jesteś! - zawołałam. - To król tej ziemi - odpowiedziała Una. Ukłoniłam się. - Nazywam się Tarik. - powiedział lew. - Nie spodziewałem się, że cię tu spotkam, Una. - dodał.  -  Ja jestem Nel a to jest Lily - powiedziała Nel nieufnie patrząc na przybysza. Tarik powiedział że ta ziemia nazywa się Słoneczna Ziemia. Zaproponował, że nas oprowadzi. Ja i Nel nie byłyśmy pewne ale Una nas przekonała. Król zaprowadził  nas najpierw nad wodospad. Pomyślałam sobie, że takiego pięknego miejsca nie ma nigdzie na Kwiatowej Ziemi. Potem poszliśmy nad wodopój i zwiedziliśmy dżunglę, która była w pobliżu. Cały czas zachwycałam się wyglądem Słonecznej Ziemi. Gdy przechodziliśmy przez sawannę usłyszałam szelest w krzakach. Po minie Uny widziałam, że ją też to zaniepokoiło. Nel ostrożnie zbliżyła się do zarośli. Nagle wyskoczyła z tamtąd czarna lwica i rzuciła się na Nel. Kr...

Rozdział 4

 Wreszcie udało nam się wypłynąć na powierzchnię jeziora. Nel miała trochę problemów bo niezbyt dobrze pływała, ale z naszą pomocą dopłynęła do brzegu. Obejrzałyśmy się na wszelki wypadek za siebie ale ogień nie mógł nas dosięgnąć. Nadchodziła noc.   - Wiem gdzie możemy się schronić - powiedziała Una i zaprowadziła na do dużej jaskini. Widać z niej było rozległy teren.    - Mieszkasz tu? - zapytałam Unę.  - W sumie to tak chociaż często wyruszam na dalekie wycieczki. Nie pochodzę z tąd. Lwy które rządzą tą krainą pozwalają mi tu mieszkać. - odrzekła. Chciałam pytać dalej ale wtedy usłyszałam krzyk Nel.  - Zobaczcie! - Wyszłam na zewnątrz jaskini. Niebo było co chwila przecinane jasnymi smugami. Spadające gwiazdy. Siedziałyśmy i obserwowałyśmy niebo. W końcu Una i Nel poszły spać ale ja wolałam jeszcze zostać.  Nagle wydało mi się że jedna z gwiazd przypomina tę, którą miałam na ramieniu.  Zrobiło mi się dziwnie smutno. Ramię zaczęło mnie bole...