Una Szłam samotnie przez sawannę szukając czegoś co można byłoby upolować. Było okropnie gorąco i większość zwierząt się pochowało. Nel chciała mi pomóc ale Lily jej potrzebowała. Tak więc wyruszyłam sama. Nagle zobaczyłam młodą antylopę. Powoli się podkradłam. Byłam coraz bliżej schowana w wysokiej trawie. Wiatr zaczął się zmieniać. Musiałam działać szybko. Przygotowałam się do skoku. Trzy... Dwa... Jeden... i... -Auć! - zawołałam. Uderzyłam w kogoś i na pewno nie była to antylopa. Zobaczyłam ją uciekającą do lasu. Obok mnie leżał szary lew. Polowaliśmy na to samo zwierzę. - Przepraszam... - powiedzieliśmy jednocześnie. Wtem z trawy wyskoczył brązowy lew, - Nawet antylopy upolować nie umiesz upolować, Akro. - Powiedział do szarego lwa zaraz jednak zauważył mnie. - A ona to kto? - Moja... yyy... dziewczyna! - zawołał Akro. Spojrzałam na niego zdziwiona a on puścił do mnie oko. Aha... - odparł tamten ze smutkiem. - Ja nazywam się Taren. - odwrócił się i ods...