Rozdział 28 + Niespodzianka!

 Lily

- No dalej! Dasz radę! - 

Zachęcał nasze dzieci Karo a ja nie mogłam powstrzymać śmiechu kiedy patrzyła śmiechu kiedy patrzyłam jak uczą się chodzić. Nagle Zeli potknął się i wpadł na swoje siostry. Karo zdążył złapać Shade ale Lea wpadła w piasek. Po chwili podniosła się, prychnęła i zaczęła lizać swoje zapiaszczone futerko. - Choć, pomogę ci - powiedziałam podnosząc ją, i szybko wyczyściłam jej futro. Nagle zawiał wiatr. Wyjrzałam przez otwór jaskini i zobaczyłam jasną, świecącą lwicę. Almasi. Szybko odłożyłam białą lwiczkę.

- Popilnuj ich, zaraz wracam - Powiedziałam Karo i wybiegłam z jaskini. Ale Almasi już tam nie było. Usłyszałam tylko głos:

- Przyjaciółka lwicy o fiołkowych oczach zdradzi was. Strzeż się jej... - Przestraszona rozejrzałam się wokół. To musi być pomyłka... ale duchy się nie mylą. Chyba. I wtedy zobaczyłam brązową lwicę stojącą przy granicy Gwiezdnej Ziemi. A więc to prawda. Nel nas zdradzi.


Narrator

Nel stała przy granicy wpatrując się w dal. Widziała góry na horyzoncie i wiedziała, że gdzieś tam jest jej dom. Właściwie teraz jej domem była Gwiezdna Ziemia. Tyle, że Nel wcale tak nie myślała. Z zamyślenia wyrwał ją tupot łap. Odwróciła się i ujrzała białą lwicę biegnącą w jej stronę. Szybko odsunęła się od granicy.

- Cześć Lily! - zawołała, ale w jej głosie słychać było niepewność, może nawet strach.

- Proszę, nie rób tego! - powiedziała błagalnym głosem królowa Gwiezdnej Ziemi.

- Skąd wiesz?! - zdziwiła się Nel.

- Nie ważne, ale... Jak możesz?! Myślałam że się przyjaźnimy!

- I ze względu na tą przyjaźń powinnaś pozwolić mi...

- Przejść na stronę wroga?

- Uważasz ich za wrogów?

- Przecież o mało co nas nie zabili!

- Yyy... A o kim właściwie myślisz?

- O hienach! - krzyknęła Lily i nagle Nel zrozumiała całe to nieporozumienie i uśmiechnęła się ale zaraz spoważniała. 

- Myślałaś, że chcę przejść na stronę hien? Dlaczego?

- Dostałam przepowiednię mówiącą, że zdradzi nas przyjaciółka lwicy o fiołkowych oczach.

- Nie chodzi o mnie - 

- Ale Una jest jedyną lwicą w stadzie z takimi oczami... - Lily nie dokończyła bo nagle zza pleców usłyszała głos:

- Wcale nie! A moja siostra? - Dwie lwice odwróciły się gwałtownie i zobaczyły Unę i Akro patrzących na nie z rosnącym zdziwieniem. 

- Tylko że Maua nie ma przyjaciół... - wetchnęła Una.

- Nie ma? A ta szara z takimi ładnymi plamkami? Wszędzie razem biegają. - zdziwił się Akro. Lily ta informacja wystarczyła. Przerażona zdołała wykrztusić tylko jedno słowo.

- Hiena -

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jak wam się podobało? Mam taką małą niespodziankę. Jakby ktoś chciał skontaktować się ze mną poza komentarzami stworzyłam specjalne konto od takich rzeczy. Tutaj macie maila:

milka8012blog@gmail.com

I wam też polecam stworzenie takiego konta!

Komentarze

  1. Super rozdział. Jest świetny! Fajnie że założyłaś sobie gmail

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział mam nadzieję, że Maua nie jest tą zdrajczynią, polubiłam ją

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

(Nie)zwykły rysunek

Rozdział 15 + pytania do was