Rozdział 25

Narrator

Podekscytowana Una przybiegła na Gwiezdną skałę trochę później niż Nel. - Spóźniłam się? - zapytała przyjaciółkę, która pokręciła przecząco głową. Maua biegała naokoło nich mówiąc tak szybko, że żadna z lwic nie rozumiała o co chodzi. Wiedziały tylko, że jest bardzo szczęśliwa. Zresztą tak jak one. Z jaskini wyjrzał na chwilę Netu. Nel chciała go o coś zapytać ale on powiedział szybko - Poczekajcie chwilę. Niedługo będzie mogły wejść. - Minuty dłużyły się niemiłosiernie. Maua przestała biegać i usiadła przed wejściem do jaskini. - Myślicie, że kiedykolwiek nas wpuszczą? - zanim lwice coś odpowiedziały z jaskini rozległ się głos Karo - Chodźcie! - wszystkie 3 szybko weszły do jaskini. Lily leżała na środku a obok niej trzy małe futrzane kulki - Jej dzieci. Najstarsza lwiczka była cała biała. Gdy otworzyła oczy wszyscy zobaczyli fiołkowy kolor. - Ma oczy po tobie - Zwrócił się Karo do Uny. - I po mnie! - dodała Maua. - Nazywa się Lea - powiedziała uśmiechnięta Lily. Następny lewek był kremowy z brązową końcówką ogona. Miał oczy takie same jak mama - niebieskie białko i granatowa tęczówka. - Ma na imię Zeli - powiedział Karo. - Najmłodsza lwiczka też była biała ale miała brązową grzywkę i bardzo ciemne również brązowy oczy. - To jest Shade - oznajmił Netu. To on wybrał to imię i na pewno nie bez powodu. 

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Podobają Wam się dzieci Lily? Dzisiaj są moje urodziny i dlatego taki rozdział 😁 Niedługo opublikuję zdjęcia lwiątek. Chcecie teraz czy kiedy będą trochę starsze?




Komentarze

  1. Chcę teraz. A tak w ogóle to super rozdział i życzę Ci wszystkiego najlepszego! A, który rok kończysz( oczywiście nie musisz odpowiadać).

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

(Nie)zwykły rysunek

Rozdział 15 + pytania do was