Rozdział 12
Brnęłam przez zaspy zastanawiając się czy natrafię wreszcie na jakiś trop. W końcu dotarłam do miejsca gdzie śnieg był twardszy i łatwiej było po nim iść. Miałam wrażenie, że wspinam się pod górę. Nagle zachwiałam się i spojrzałam w dół. Stałam nad brzegiem urwiska. Pode mną góry się kończyły. Dalej było widać suchą równinę. Ziemia była spękana i rosły tam tylko kolczaste krzewy. I wtedy dostrzegłam coś jeszcze. Dwie szybko poruszające się plamy. Kremowa i brązowa. Przez chwilę poczułam się urażona. A więc moje przyjaciółki o mnie zapomniały? Gdy się jednak przypatrzyłam zauważyłam, że coś jest nie tak. Za Uną i Nel skradały się dziwne cienie. Jeden z nich skoczył na Unę. - Już idę! - wrzasnęłam i bez zastanowienia skoczyłam z urwiska. Nie przewidziałam tylko, że na dole są ciernie. Poobijana pobiegłam w kierunku hien, które zaatakowały moje przyjaciółki. Rzuciłam się na najbliższego przeciwnika i udrapnęłam go w nos. Gdybym była tą samą lwicą, która tamtego dna uciekła z Kwiatowej Ziemi z pewnością bym przegrała. Jednak od tamtego czasu trochę urosłam i przede wszystkim nauczyłam się wielu rzeczy. Nie minęła chwila a hiena leżała na ziemi. To nie była jednak pora na odpoczynek. Kolejni padlinożercy otoczyli nas. Una radziła sobie dobrze. Na Słoneczną Ziemię często przybywały hieny z którymi walczyła. Nel miała silne łapy ale brakowało jej doświadczenia. W trójkę w końcu pokonałyśmy hieny. Zdyszane usiadłyśmy na ziemi. - Dzięki za pomoc - powiedziała Una i uśmiechnęła się do mnie. Nel nic nie mówiła i wydawała się zdenerwowana. - Coś nie tak? - zapytałam. - Teraz się mną przejmujesz? - odrzekła. - O co ci chodzi? Jesteś o coś zła? - nie mogłam sobie przypomnieć co takiego zrobiłam. - Nie, wszystko w porządku - powiedziała z ironią w głosie. - Oprócz tego, że bardziej zależy ci na niej niż na mnie! - wskazała na Unę. - Szukałam cię! Martwiłam się o ciebie! A ty przybiegłaś dopiero kiedy ONA była w niebezpieczeństwie. Przecież prawie nic o niej nie wiesz! Byłyśmy najlepszymi przyjaciółkami. Czemu w czasie walki mi nie pomagałaś? - Krzyczała rozzłoszczona Nel. - Ale ja... - chciałam jej przerwać ale ona zwróciła się do Uny. - Nie uważasz, że mam rację? - Nie... Nie uważam. - A więc bądźcie sobie najlepszymi przyjaciółkami, ale nie przychodźcie do mnie kiedy zaatakują was hieny! - zawołała i pobiegła przed siebie. - Czekaj! - krzyknęła Una. Ale Nel już zniknęła między skałami.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Jak wam się podobało? Jak myślicie, czy Nel wróci? Jeśli chodzi o konkurs to dostałam tylko jedną odpowiedź więc przedłużam czas jego trwania.
Notatka cudowna. Bardzo mi się bardzo podoba, że notka jest dłuższa. Według mnie wątpię czy Nel wróci
OdpowiedzUsuń