Rozdział 4
Wreszcie udało nam się wypłynąć na powierzchnię jeziora. Nel miała trochę problemów bo niezbyt dobrze pływała, ale z naszą pomocą dopłynęła do brzegu. Obejrzałyśmy się na wszelki wypadek za siebie ale ogień nie mógł nas dosięgnąć. Nadchodziła noc. - Wiem gdzie możemy się schronić - powiedziała Una i zaprowadziła na do dużej jaskini. Widać z niej było rozległy teren. - Mieszkasz tu? - zapytałam Unę. - W sumie to tak chociaż często wyruszam na dalekie wycieczki. Nie pochodzę z tąd. Lwy które rządzą tą krainą pozwalają mi tu mieszkać. - odrzekła. Chciałam pytać dalej ale wtedy usłyszałam krzyk Nel. - Zobaczcie! - Wyszłam na zewnątrz jaskini. Niebo było co chwila przecinane jasnymi smugami. Spadające gwiazdy. Siedziałyśmy i obserwowałyśmy niebo. W końcu Una i Nel poszły spać ale ja wolałam jeszcze zostać. Nagle wydało mi się że jedna z gwiazd przypomina tę, którą miałam na ramieniu. Zrobiło mi się dziwnie smutno. Ramię zaczęło mnie boleć. Szybko weszłam z powrotem do jaskini. Nel i Una już spały. Położyłam się obok nich. Zdawało mi się, że słyszę jakby ktoś się zbliżał. Nie zdążyłam się nad tym zastanowić bo natychmiast zasnęłam.
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Podobał wam się ten rozdział? Którą lwiczkę lubicie najbardziej? Dajcie znać w komentarzach.
Mi się rozdział bardzo podoba. Cyba najbardziej lubię Lily
OdpowiedzUsuń