Rozdział 2

 Pośrodku jeziora, z wody wyrastał piękny biało-niebieski kwiat. Lily poznała to miejsce. To była jaskinia za wodospadem. Ale coś się zmieniło. Naokoło zaczęły pojawiać się kryształy a nad kwiatem pojawiła się gwiazdą. Lily poczuła że boli ją ramię...

Obudziłam się przerażona. Jeszcze nigdy nie miałam tak realistycznego snu. Blizna na ramieniu dalej mnie bolała. Przeciągnęłam się powoli. Od dawna tak bardzo nie chciałam wstawać. Słońce powoli wznosiło się ponad horyzont ale wiedziałam że dzisiaj wszyscy wstają o tej godzinie. Podniosłam się i wyszłam na zewnątrz. Usłyszałam gwar rozmów. Powinnam od razu pobiec na szczyt Kwiatowej skały ale wtedy poczułam... Trudno to opisać. Po prostu w i e d z i a ł a m. Skierowałam się w stronę baobabu szamana. Szaman Netu był tam i przygotowywał się do ceremonii. Dziś lwiątka takie jak ja rozpoczynały naukę u Netu. Szaman przerwał pracę.  - Co cię tu sprowadza? - zapytał.    - Sama nie wiem...   - Wiesz... Jesteś niezwykła.  - Wiem. I wcale nie jestem z tego zadowolona.  - Nie chodzi tylko o Twój wygląd. Kiedyś się przekonasz...  - Kiedy? mam robić?    - Przecież wiesz. - odparł. Wiedziałam. To było oczywiste. Podziękowałam, pożegnałam się i pobiegłam. Ale nie na kwiatową skałę. Biegłam w stronę granicy.  - Co ty tu robisz, wszyscy cię szukają?! - usłyszałam głos Nel. Chyba pierwszy raz w życiu nie ucieszyłam się na jej widok. Nie było czasu na wyjaśnienia. Jeśli naprawdę mnie szukali należało się śpieszyć.   - Zatrzymaj się! Co ty wyprawiasz!?  - Uciekam! - zawołałam. - Mam dosyć tego że uważają mnie za dziwaczkę. - Idę z tobą. - Nie możesz!  - Nie możesz mi zabronić! - krzyknęła. Spojrzałam prosto w jej zielone oczy i zrozumiałam że jej nie przekonam. Ona szybko odwróciła wzrok. Nikt nie potrafił długo patrzeć prosto w moje oczy. - No dobra - powiedziała i razem przekroczyłyśmy granicę.


Komentarze

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

(Nie)zwykły rysunek

Rozdział 15 + pytania do was