Rozdział 1
Gdy się obudziłam było jeszcze ciemno. Przeciągnęłam się i podniosłam. Zawsze lubiłam noc. Może dlatego, że wtedy mogłam gdzieś pójść nie narażać się na szepty i spojrzenia rzucane ukradkiem w moją stronę. Czasami zastanawiam dlaczego tak musi być. Czemu jestem inna. I nie chodzi tylko o białe futro chociaż ono też bardzo się wyróżnia. Chodzi o oczy. Są niebieskie. Niebieskie oczy to niby nic dziwnego ale w moim przypadku... No bo która inna lwica ma niebieskie gałki ocznej z granatową tęczówką? Tylko ja. I jest jeszcze to... Spojrzałam na bliznę na ramieniu. Że też nie może być w jakimś normalnym kształcie tylko ta głupia gwiazda. Nawet nie wiem skąd ją mam. W ogóle nie wiem zbyt wiele o moim pochodzeniu. Król Manor i królowa Tenabi mówią że znaleźli mnie niedaleko Kwiatowej skały i adoptowali. Może adoptowali to za wiele powiedziane bo wcale się mną nie zajmują. Wyszłam z jaskini. Niebo było piękne, całe usiane gwiazdami. Pobiegłam nad wodospad. Przeszłam przez wodę spływającą z góry i znalazłam się w jaskini. Z jej sufitu i ścian zwisały liany. Tylko ja wiedziałam o tym miejscu. Nie powiedziałam nawet Nel a już tym bardziej Tefu. W głębi znajdowało się małe jeziorko. Powiedziałam tu chwilę a potem wyszłam. Długo patrzyłam w gwiazdy. Nagle zaczęło się rozjaśniać. Nadchodził dzień. Szybko pobiegłam do domu.
Około południa znowu chciałam wybrać się do jaskini. Gdzieś w połowie drogi spotkałam Nel.
- Cześć Lily! Bawimy się w berka? - zawołała - Ok ale najpierw chodźmy po Tefu! - Nel się zgodziła. Chwilę później całą trójką graliśmy w berka. Nic nie robiliśmy sobie z lewków które mi się przyglądały. Niestety Tefu oznajmił że musi iść na obiad. My zresztą też.
Wieczorem poszłam do domu ale tylko udawałam że śpię. Około północy wybiegłam popatrzeć na gwiazdy. Tej nocy można było zaobserwować spadające gwiazdy. Były takie piękne! W końcu naprawdę się zmęczyłam. Wróciłam do domu i zaczęłam zasypiać.
Z sentymentem wspominam starsze rozdziały
OdpowiedzUsuńJa też...
Usuń